Aktualności

Aktualności

20 Czerwiec, 2016
Wywiad z Karolą i Piotrem z bloga Życie Me!

O testowaniu kandydata na męża w Karkonoszach i odpowiednim przygotowaniu do wędrówek górskich – rozmawiamy z autorami bloga Życie Me!

 

Dlaczego zdecydowali się Państwo wesprzeć kampanię „KZM. Szczepimy! Zapobiegamy!”
Zdecydowaliśmy się wesprzeć kampanię, ponieważ, naszym zdaniem, świadomość społeczna odnośnie zagrożeń ze strony kleszczy jest niska. W dalszym ciągu krąży wiele mitów, które trzeba obalić. Mamy więc nadzieję, że również dzięki naszemu wsparciu, rzetelne informacje na temat kleszczy i sposobów zapobiegania chorobom odkleszczowym dotrą do jeszcze większej grupy osób.

 

Czy kleszcze są groźne także dla podróżników?
Kleszcze są groźne zwłaszcza dla podróżników. Oczywiście, nie chodzi o to, że jak nie podróżujesz, to nie musisz się ich obawiać, a bardziej o to, że ze względu na częste obcowanie z naturą wśród podróżników to ryzyko jest znacznie większe. Wszyscy jednak powinniśmy się mieć na baczności.

 

Jak chronią Państwo siebie przed kleszczami?
Sięgamy po środki odstraszające kleszcze. Gdy nasze szlaki wiodą przez lasy czy zarośla, stawiamy na długie nogawki i rękawy. Po powrocie z terenów potencjalnie niebezpiecznych, dokładnie oglądamy ciało i wytrzepujemy odzież. Jak dotąd możemy mówić o szczęściu – ja nie miałam tej wątpliwej przyjemności spotkania kleszcza na sobie. Mężowi przytrafił się raz, jednak wkłucie nie miało żadnych późniejszych skutków chorobowych.

 

Czego nauczyli się Państwo, dzięki kampanii „KZM. Szczepimy! Zapobiegamy!”? Jak zmieniła się Państwa wiedza na temat kleszczy?
Nasza dotychczasowa wiedza na temat kleszczy i chorób, jakie przenoszą, była znacznie ograniczona. Oczywiście byliśmy świadomi zagrożenia jako takiego i wiedzieliśmy, że spotkanie z kleszczem nie wróży nic dobrego, jednak brakowało nam usystematyzowanych informacji. Gdzieś tam z tyłu głowy dzwoniły takie pojęcia, jak borelioza, czy odkleszczowe zapalenie mózgu, ale gdybyśmy mieli wcześniej powiedzieć na ten temat coś więcej, byłoby ciężko. Dodatkowo, dla mnie najbardziej szokującą informacją był fakt, że zarazić można się po wypiciu mleka od krowy czy kozy. A muszę przyznać, że takie mleko, będąc dzieciakiem, lubiłam bardzo i wypijałam w dużych ilościach. Dzięki kampanii wiemy, co tak naprawdę nam zagraża, czym te choroby się różnią, jakie są ich objawy, jak wygląda proces leczenia i zapobiegania.

 

Od czego zaczęła się Państwa podróżnicza pasja? Kto wpadł na pomysł pierwszej wspólnej wyprawy i gdzie się Państwo wybrali?
Odkąd w liceum posmakowałam górskich wycieczek, nie potrafiłam usiedzieć na miejscu. Wyjeżdżałam w okoliczne góry, kiedy tylko mogłam. Naturalne było więc dla mnie sprawdzenie potencjalnego partnera na przyszłe górskie (i nie tylko) wojaże. Na nasz pierwszy wspólny wypad wybrałam Śnieżkę – znany i lubiany szczyt w Karkonoszach. Był grudzień, a kapryśna pogoda pozwoliła nam się wzajemnie zweryfikować. Wtedy jeszcze nie myślałam o założeniu bloga, byłam natomiast pewna, że to nie był nasz ostatni wypad.

 

Jak przygotowują się Państwo do wypraw?
Nasze przygotowania do wyjazdu zaczynają się od pomysłu. Następnie zbieramy możliwie najwięcej informacji na temat danego miejsca, jego atrakcji. Gdy wiemy, co chcemy zobaczyć, tworzymy trasy/plany na każdy dzień pobytu. Oczywiście załatwiamy nocleg, decydujemy się na określony środek transportu. Czas przed wyprawą to czysta logistyka, choć nie ukrywamy – bardzo przyjemna. Dotychczas nie wyjeżdżaliśmy w regiony egzotyczne, ale gdyby tak było, na pewno zainteresowalibyśmy się również stroną medyczną takiego wyjazdu – wzięlibyśmy pod uwagę dodatkowe ubezpieczenie oraz niezbędne w danym regionie szczepienia.

 

Jak łączą Państwo życie zawodowe z pasją podróżowania?
Nasze wyjazdy nigdy nie należały do długich. Etaty ograniczają nam elastyczność podróży, ale na szczęście nie czynią ich niemożliwymi. Krótki urlop, przedłużony weekend i już można pokombinować z odwiedzeniem jakiegoś miłego miejsca. Ze względu na ograniczony czas, nigdy nie gardzimy jednodniowymi wyjazdami, które nie dość, że dają masę radości, to jeszcze pozwalają oczyścić umysł od codziennych spraw.

 

Jakie błędy najczęściej popełniają turyści podczas górskich wędrówek?
Bardzo byśmy chcieli powiedzieć, że taki problem nie istnieje. Niestety, w dalszym ciągu wiele osób lekceważy góry i potęgę natury. Nieodpowiedzialni turyści wychodzą na szlaki nieprzygotowani na zmianę warunków atmosferycznych, często przeceniają swoje możliwości, nic sobie nie robią z ostrzeżeń meteorologicznych, narażając się na niebezpieczeństwo.

 

Jakie jest Państwa największe podróżnicze marzenie?
Wielkość naszych podróżniczych marzeń zmienia się w czasie i mocno ewoluuje. Dziś z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że wielką frajdę sprawiłby nam 2-3 tygodniowy trekking w ciekawym miejscu. Andy, Himalaje, Norwegia, Islandia…Wiele jest lokalizacji na mapie, w których można by te marzenia spełnić!

 

http://www.zycie.me/
https://www.facebook.com/BlogZycieMe/?fref=ts

Fundacja Aby żyć

ul. Mogilska 40

31-546 Kraków

 

KRS: 0000276006

NIP: 675-13-59-851

REGON: 120435736

Adres do korespondencji:

ul. Krasińskiego 1/638

DH Jubilat

31-111 Kraków

 

Kontakt w sprawie kampanii:

kzm@abyzyc.pl

Fundacja posiada status Organizacji Pożytku Publicznego